Moi Drodzy

24 grudnia 2009 Paweł Adamowicz

Moi Drodzy, w ten szczególny dzień chciałbym się do Was zwrócić cudzymi słowami. Bowiem często jest tak, że słowa poety lepiej oddają nasze intencje. A więc dziś do Was kieruję słowa księdza Jana Twardowskiego: „Pomódlmy się w Noc Betlejemską, W Noc Szczęśliwego Rozwiązania, By wszystko się nam rozplątało, Węzły, konflikty, powikłania. Oby się wszystkie trudne sprawy Porozkręcały jak supełki, Własne ambicje i urazy Zaczęły śmieszyć…

Felietonista i anarchiści

24 grudnia 2009 Paweł Adamowicz

Lubię czytać felietony Marka Górlikowskiego. Są zazwyczaj celne, dowcipne i inteligentne. Ale, niestety, nie zawsze. Felieton „Warto było zakłócić ten mir” z 22 grudnia zaskoczył mnie bardzo. In minus. Górlikowski pisze o incydencie, jaki miał miejsce podczas sesji Rady Miasta Gdańska. I nie mam zamiaru spierać się z jego ocenami – ma wszak do nich prawo. Chodzi mi o fakty. Szkoda, że autor felietonu pisze…

Przemówienie z 17 grudnia.

18 grudnia 2009 Paweł Adamowicz

Szanowni Państwo! Drodzy Gdańszczanie! Witam Was wszystkich na czwartym, dorocznym spotkaniu obywatelskim w pięknym gmachu Filharmonii Bałtyckiej. Nie jest to jedyna forma naszych spotkań. Od początku tej kadencji regularnie spotykam się z mieszkańcami poszczególnych dzielnic Gdańska. Tych spotkań było już dwadzieścia dwa. Mówimy na nich o problemach miasta i problemach dzielnicy – spieramy się i dyskutujemy o najważniejszych inwestycjach. Uczymy się siebie nawzajem. Dwa lata…

Lewica potrzebna Gdańskowi

7 grudnia 2009 Paweł Adamowicz

Ze wszystkich gdańskich tradycji zawsze najbardziej fascynowała mnie tolerancja i otwartość naszych przodków. Gdańsk był wzorem miasta otwartego – tożsamość tego miasta w zgodzie tworzyli przedstawiciele wielu narodów, wielu kultur i religii. Może właśnie dlatego, gdy w zeszłym roku poprosił mnie o spotkanie Sławomir Sierakowski, zgodziłem się bez wahania. Zresztą byłem bardzo ciekaw jaki on jest. Bowiem Sierakowski mimo młodego wieku (rocznik 1979), jest już…

Od markiza Jana Bernarda Bonifacia d’Orio do dr Marii Pelczar

4 grudnia 2009 Paweł Adamowicz

W letni sierpniowy dzień 1591 roku o brzegi Zatoki Gdańskiej rozbił się statek markiza d’Orio. Prawie cały majątek rozbitka przepadł. Zdołano uratować tylko 1140 tomów z jego biblioteki. Zrozpaczony i niemłody już markiz złożył gdańskiej Radzie Miasta niecodzienną ofertę. Mianowicie daruje te resztki swego cennego księgozbioru miastu Gdańsk w zamian za bezpłatne pomieszczenie w gmachu pofranciszkańskiego klasztoru i zasiłek w wysokości jednego florena węgierskiego tygodniowo….

Wina wina

27 listopada 2009 Paweł Adamowicz

Wokół pomysłu wydzierżawienia przez Fundację Gdańską lokalu przy Długim Targu znanemu polskiemu aktorowi, który chciał w tym miejscu stworzyć sklep oraz probiernię, winotekę i wine-bar, rozpętała się prawdziwa burza. „Przekrętu” doszukiwali się w tym gdańscy restauratorzy, radni, a także dziennikarze. Cała sprawa idealnie wpisuje się w ciągnącą się od długiego czasu dyskusję na temat ożywienia centrum Gdańska. W tej dyskusji wielokrotnie padały głosy mówiące o…

List z bardzo daleka

9 listopada 2009 Paweł Adamowicz

Parę dni temu otrzymaliśmy list z odległego kraju, z Rwandy, z Afryki od Grace. Grace jest naszą najstarszą adoptowaną córką. Dziesięć lat temu zdecydowaliśmy z moją żoną Magdaleną o włączeniu się w akcję „Adopcja Serca” organizowaną przez Ruch Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata MAITRI. Polega ona na systematycznym wsparciu finansowym potrzebujących dzieci afrykańskich. Początkowo wsparcie jest ogólne, później pieniądze przydzielane są konkretnej sierocie w jednym…

O słowach i odpowiedzialności

23 października 2009 Paweł Adamowicz

Kilka dni temu Roman Gałęzewski, przewodniczący Solidarności Stoczni Gdańskiej i ja – spotkaliśmy się w sądzie. Powód pozornie błahy, jedno zdanie wypowiedziane przeze mnie w maju tego roku: „Gałęzewski palił opony pod urzędem miejskimi, różne nieprawdziwe rzeczy wygadywał”. Zdaniem tym szef stoczniowej Solidarności poczuł się dotknięty. Bo gdy w Gdańsku płonęły opony podpalone przez stoczniowców – on był w Warszawie. Faktycznie – Romana Gałęzewskiego nie…

Dziękuję Pani Krystyno

21 października 2009 Paweł Adamowicz

W ubiegłym tygodniu pożegnałem na cmentarzu łostowickim dwie bliskie mi osoby – ciocię Elżbietę Sobolewską i panią Krystynę Załęską. Był maj 1990 roku. Miałem 25 lat. Od roku pracowałem jako asystent stażysta na Wydziale Prawa naszego uniwersytetu. I wtedy właśnie rząd Tadeusza Mazowieckiego podjął historyczną decyzję o szybkiej odbudowie samorządu terytorialnego w Polsce. Nie było u nas doświadczonych samorządowców, bowiem w 1950 roku zlikwidowano u…

Świadek epoki pieców

21 października 2009 Paweł Adamowicz

Nie sposób zrozumieć człowieka i historii dwudziestego wieku bez Auschwitz, bez obozów koncentracyjnych i krematoriów. Kominy Auschwitz rzuciły trwały i złowrogi cień na egzystencję człowieka. My, gdańszczanie, mieliśmy i mamy ogromny dar – przewodnika po czasie upodlenia i odrodzenia człowieka. Tym naszym przewodnikiem po pamięci o czasach Auschwitz był Numer 432 – Marian Kołodziej. Mówił o sobie, o swoich współtowarzyszach niedoli, o złu i śmierci…