Wiele jest ciekawych wspomnień w kalendarzu, tych istotnych i tych mniej ważnych. Dziś jednak warto zatrzymać się nad ważnym i ciekawym punktem. Otóż 28 września, od czternastu już lat, obchodzimy święto prawa do informacji. Po angielsku nazwa tego święta brzmi bardziej wymownie „Right To Know Day”.

Dzień ten został ustanowiony przez Sieć Rzeczników Prawa do Informacji 28 września 2002 roku na zjeździe w Sofii, w celu podniesienia świadomości obywateli w zakresie ich praw do informacji publicznej, oraz podkreślania roli wolności obiegu informacji jako fundamentu demokracji i dobrych rządów. Święto jest dobrym czasem do podsumowań i deklaracji, a w Gdańsku od lat nie tylko deklarujemy, ale wprowadzamy w życie praktyczne rozwiązania mające na celu przybliżenie informacji publicznej każdemu obywatelowi.

Informacja w praktyce
Nie wiem ilu mieszkańców wie, że od prawie dekady mój kalendarz spotkań jest udostępniany na stronie miasta i na moim blogu. Mniej więcej dekadę temu, zacząłem systematycznie jako prezydent wdrażać nowoczesne elementy informacyjne, z kilku powodów:

Po pierwsze prawo do informacji, prawo żeby wiedzieć, to jeden z postulatów o realizację którego walczyli gdańscy robotnicy podejmując akcję strajkową w roku 1980. Wtedy chcieli znać rzeczywistą sytuację gospodarczą, o której propagandowe media nie informowały.

Po drugie, trudno się spierać, rozmawiać, przekonywać, planować, głosować, partycypować bez podstawowych i kluczowych informacji.

Po trzecie na jakość tej publicznej debaty bezpośrednio wpływa dostęp do jak najszerszej informacji i podanej w sposób możliwie zrozumiały.

Zasadniczo chodzi o to, aby luka pomiędzy tym co wiedzą rządzący, a tym, co wiedzą obywatele była jak najmniejsza. Stałe zmniejszanie tej luki powinno budować wzajemne zaufanie, pozwalać lepiej merytorycznie rozmawiać. Dlatego między innymi uruchamiamy w Gdańsku panel obywatelski, w którym reprezentanci gdańszczan, wylosowani ze spisu wyborców z uwzględnieniem struktury demograficznej miasta, będą ustalać, co w danej sprawie jest najkorzystniejsze dla całej społeczności, po zapoznaniu się z opiniami stron, w tym także ekspertów. Być może to szansa, na zmniejszenie kolejnej luki pomiędzy ekspercką wiedzą dostępną urzędnikom a tym, co wiedzą obywatele.

I choć jestem przekonany, że wszystkie decyzje jakie podejmuję ja i moi współpracownicy są podejmowane w dobrej wierze i gospodarnie, to jednak wiem, że często publicznie nad nimi dyskutujemy i tak powinno być.

Nie zawsze to łatwe dyskusje, ale prawo obywateli do tego żeby wiedzieć, a rządzących żeby informować, tłumaczyć i przekonywać jest kluczowe dla jakości demokracji.
Stale więc podejmujemy wysiłek, żeby udostępniać informację zarówno w formie, którą wymaga nasze prawo (np. Biuletyn Informacji Publicznej), ale też idąc dalej, poza nałożone przez prawo obowiązki.

Stąd trzeci rok realizowania programu otwartości, w którym w różnych formach staramy się udostępniać dane, które posiada urząd.

W tym celu publikujemy od lat broszurę z budżetem miasta a od niedawna również w formie interaktywnej aplikacji www.gdansk.pl/budzet

By przybliżyć obywatelom koszty funkcjonowania miasta od lat rozwijamy miejski cennik, w którym znajdują się ważne i ciekawe pozycje w kosztach utrzymania miasta, które powinny interesować każdego z nas. www.gdansk.pl/cennik

Od dwóch lat codziennie aktualizowana jest lista wydatków urzędu, a także rejestr zapytań o informację publiczną oraz udzielonych na te pytania odpowiedzi.

To wszystko ma na celu pokazanie, że nie mamy nic do ukrycia, że chcemy rozmawiać o trudnych sprawach, że szukamy lepszego sposobu na realizację różnych potrzeb mieszkańców. Świadomość, ze każda nasza decyzja jest dostępna publicznie, każdy wydatek zostaje opublikowany, a majątek prześwietlony wpływa zasadniczo zarówno na mnie, jak i na moich współpracowników. Wpływa na sposób w jaki pracujemy, w jaki realizujemy wydatki. Nie jest to łatwe i naraża na wiele krytycznych głosów, ale innej drogi nie ma.

Chcemy iść dalej i współpracujemy z organizacjami pozarządowymi oraz obywatelami aby jeszcze lepiej i w sposób jeszcze bardziej transparenty zarządzać sferą publiczną. Próbujemy również uczyć najmłodszych, którzy wchodzą w wiek dorosły, aby potrafili zrobić użytek ze swoich praw, oraz danych, informacji, które udostępniamy. W październiku w ramach Europejskiego Tygodnia Kodowania ruszą zajęcia dla uczniów gdańskich szkół i nauczycieli, mające podwyższyć kompetencje w tej materii.

Edukacja to jeden ze sposobów wzmacniania obywateli, pod warunkiem że ją wykorzystają.
W dniu tego święta, zachęcam do korzystania z tego prawa – wielu z Państwa na pewno robi to na co dzień – zdając sobie sprawę z tego, że prawo do informacji decyduje o codziennym życiu każdego z nas. Korzystanie z tego prawa, jak i korzystanie z innych praw, które daje nam demokracja, wymaga czasu i uwagi. Dziś życzyłbym Wam i sobie, żebyśmy znajdowali czas na nasze wspólne sprawy.

Odpowiedzialność za zakres wolności obywatelskich należy do nas wszystkich i każdego z osobna.

Komentarze