zielen1Czy potrafimy sobie wyobrazić nasze miasto bez parków, zieleńców i lasów dookoła? Na szczęście ja nie potrafię. W imię rzetelnego informowania mieszkańców o różnych aspektach funkcjonowania Miasta Gdańska, postanowiłem przekazać kilka istotnych wiadomości . Pretekstem stało się wczorajsze otwarcie kolejnego zrewitalizowanego parku – Parku Haffnera w Gdańsku Brzeźnie. Ponieważ przyciągnęło ono wielu mieszkańców dzielnicy, chciałbym poruszyć dość istotny problem. Park, kosztem wielu milionów złotych, wrócił do świetności, ale już podczas otwarcia widać było ślady dewastacji i kradzieży, np. śmietników. Kiedy wspomniałem w trakcie przemówienia, że trawniki mają służyć odpoczynkowi, jedzeniu śniadania na trawie i zabawie dla dzieci, a nie miejscu załatwiania potrzeb fizjologicznych psów, zebrałem gorące brawa. Oznacza to, że coraz większa ilość osób postrzega to jako duży i poważny problem. Nie o wandalizmie i psich kupach miał być jednak ten artykuł, choć temat parków i zieleńców będzie z tym związany jeszcze długie lata.

Obszar zieleni miejskiej, objętej zarządem ZDiZ, to 18 000 ha. Każdy, kto ma swój ogródek, wie, że nawet niewielki obszar wymaga ciągłej pielęgnacji i inwestycji. Wyobraźmy sobie jednak gigantyczny ogród, jakim jest zieleń miejska. Do tego dochodzi miejski drzewostan, często zabytkowy, który wymaga nieustannych przeglądów, wycinek, nasadzeń. Oczywiście – można być dobrym ogrodnikiem i nie do końca móc przewidzieć działanie przyrody, stąd każda wichura przynosi jakieś mniej lub bardziej dotkliwe straty.

zielen2Ten nasz swoisty bank tlenowy po dziesiątkach lat zaniedbań powoli wraca do świetności. Gdyby nie było tak powszechnego zjawiska wandalizmu, wracałby dużo szybciej.

182 ha zajmują parki, 1070 ha komunalne lasy, 225 ha zieleńce. Pozostałą zieleń tworzą pasy przy drogach. Prawie 84 ha to tereny jeszcze nie urządzone, którymi zajmujemy się w sposób ograniczony i które nam, zarządzającym miastem, spędzają sen z powiek.

Spośród 24 parków te największe i najbardziej znane to: Park im. Reagana w pasie nadmorskim, Park Jana Pawła II na Zaspie, Park Oliwski, Park na Westerplatte oraz Park Twierdza przy Centrum Hewelianum. Te większe i te mniejsze tworzą wspaniały klimat naszego miasta i stają się domem dla wielu zwierząt i roślin.

Tzw. zieleńce, których jest 54 w Gdańsku, również wymagają nieustannej opieki i ich utrzymanie to pokaźna suma w budżecie gminy. Każdy fragment zieleni musi być co jakiś czas strzyżony, często sprzątany. Każde drzewo wymaga przeglądu, czasem przycięcia, wycięcia, nasadzenia nowego.

Kolejne inwestycje drogowe, które są realizowane, wiążą się również z zagospodarowywaniem przestrzeni, nowymi nasadzeniami, trawnikami.

W kolejce na kompleksową rewitalizację czekają takie miejsca jak: park przy ul. De Goulle’a w Gdańsku-Wrzeszczu, 3 hektarowy Park Bema przy ulicach Bema, Zakopiańskiej, Powstańców Warszawskich, Park w Kiełpinie czy Plac Wałowy w Gdańsku, którego koncepcja jest aktualnie wypracowywana. Przy okazji zapraszam do publicznej dyskusji na temat Placu Wałowego oraz jego sąsiedztwa, prowadzonej pod patronatem Gazety Wyborczej. Przez całe wakacje w redakcji Gazety przy ul. Tkackiej, można składać swoje propozycje, mniej lub bardziej kompleksowe wizje zagospodarowania tego terenu.

park-haffnera-090Zidentyfikowaliśmy potrzeby miejskiej zieleni i parków, ale wciąż nie mamy wystarczających środków, żeby wszystkie stanowiły chlubę Miasta. Corocznie wydajemy ogromne środki na rewitalizację parków, wspomagani Gminnym i Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska. Ogromne kwoty przeznaczane są na pielęgnację istniejącej zieleni. Moglibyśmy robić dużo, dużo więcej, gdyby nie zjawisko wandalizmu, zaśmiecania, kradzieży. Gigantyczne środki pochłania naprawa tego, co przecież mogłoby służyć mieszkańcom przez lata. Ogromne ilości śmieci każdego miesiąca zbierane są w miejskich lasach, parkach i na zieleńcach. Kosze na śmieci oraz elementy małej architektury nieustannie są rozkradane, a dewastacji ulegają nawet kilkudziesięciokilowe elementy fontann, wmurowane ławki.

park-haffnera-082Jeśli nasze dzieci mają się cieszyć pięknym Miastem, pełnym zieleni, musimy mobilizować siebie nawzajem, reagować na akty wandalizmu, zwracać uwagę właścicielom psów, że istnieje obowiązek sprzątania po swoich pupilach. Nie możemy objąć monitoringiem całej przestrzeni miasta i nie damy rady wszędzie postawić policjanta czy strażnika miejskiego. Z bólem serca dowiaduję się o kolejnych przykładach bezmyślności, bezduszności i trudno mi o tym nie mówić. Nasze miasto jest NASZYM Miastem i dlatego od naszych zachowań, naszej obojętności lub jej braku, zależy czy kolejne miliony pójdą na likwidację szkód lub na nowe inwestycje, które będą służyć nam wszystkim.

Z wielką przyjemnością w taki weekend jak ten, obserwuję mieszkańców wypoczywających w parkach, dzieci bawiące się na placach zabaw, rowerzystów i rolkarzy na ścieżkach. Chciałoby się urządzać takich miejsc trzy razy więcej i tego życzę i sobie i wszystkim mieszkańcom Gdańska. 

Komentarze