Najlepsi odchodzą

Są ludzie, którym wiele zawdzięczmy. Wyjątkowi ludzie, których mieliśmy szczęście spotkać na swojej drodze. Takim kimś był dla mnie zmarły 18 lutego Jerzy Kozubski, były prodziekan i prorektor Uniwersytetu Gdańskiego, wieloletni pracownik akademicki na Wydziale Ekonomiki Produkcji (dziś Wydział Zarządzania).

Był trudny rok 1988. Miałem wówczas 23 lata i rozpoczynałem piąty rok studiów prawniczych. Była jeszcze komuna, choć mocno już osłabiona strajkami w maju i sierpniu. My – to znaczy „Solidarność” – też nie byliśmy w najlepszej kondycji. Wszyscy czekali na jakiś przełom, jakąś zmianę.

Jako były przewodniczący Studenckiego Komitetu Strajkowego na UG w maju 1988 roku kontynuowałem w imieniu studentów rozmowy z władzami uczelni. I wtedy właśnie bliżej poznałem prorektora do spraw studenckich dr Jerzego Kozubskiego. Szybko znaleźliśmy wspólny język, mimo dzielących nas różnicy wieku i doświadczeń. Dr Kozubski, zwany Kozubem, dał się poznać jako niezwykle otwarty, pozbawiony próżności charakterystycznej dla części przedstawicieli władz uczelnianych, niezwykle serdeczny.

Kozub pochodził z Wilna, podobnie jak mój tata. To dawało dodatkowe impulsy naszej znajomości. Nasz studencki prorektor odnosił się bardzo bezpośrednio do studentów – partnersko, ale bez sztuczności jakże często występującej dzisiaj… budził w nas zaufanie i szacunek. Można było na nim po prostu polegać.

Wtedy jeszcze nie wiedziałem, nawet mi to do głowy nie przychodziło, że po dwóch latach, w październiku 1990 zostanę wybrany przez społeczność akademicką na jego następcę, na najmłodszego w Europie prorektora do spraw studenckich.

Smutno mi że nie zdążyłem pożegnać się z Nim. Tuż przed wyjazdem z córką na narty dowiedziałem się o jego nagłej chorobie. Słyszałem od jednego z Jego byłych studentów, że Kozub chciał bym wpadł do niego do szpitala na Zaspie. Nie dotarłem. Jest mi naprawdę niezwykle przykro…

Drogi Przyjacielu Rektorze, wspaniały człowieku i nauczycielu – dziękuję za Twoją mądrość i dobroć, którymi nas szczodrze obdarowywałeś. Wybacz, proszę, że nie zdążyłem Ciebie odwiedzić w tak trudnej dla Ciebie chwili.

Jestem jednak pewien, że Matka Boska Ostrobramska przywitała Cię serdecznie u bram Domu Ojca!

Twój student

1 marca, w poniedziałek, o godzinie 11.00 w kościele Najświętszego Serca Jezusowego we Wrzeszczu będzie odprawiona uroczysta msza święta za świętej pamięci Jerzego Kozubskiego.

Komentarze